Google+ Followers

niedziela, 3 czerwca 2012

Oszczędzamy czyli DIY domowy peeling

Już od jakiegoś czasu staram się ograniczyć moje wydatki na kosmetyki :) Staram się zastępować droższe produkty tańszymi, rezygnować z niektórych :) Udaje mi się to coraz lepiej, chociaż nie oszukujmy się pokus jest wiele :)
Właśnie mam dylemat czy zrobić sobie prezent na dzień dziecka czy nie zrobić :D

Chęć oszczędzania skłoniła mnie również do eksperymentów i w taki sposób powstał cukrowy peeling :)
Inspiracją stały się również:
blog Smyka :) - http://scianymajauszy.blogspot.com/
To niesamowite co dziewczyna robi, ile ma chęci, zapału :) Szczerze podziwiam :)
post Kinii o peelingu z masłem shea http://ania-recenzuje.blogspot.com/2012/05/archipelag-piekna.html

Tak wygląda moje dzieło:

Skład ma niesamowicie prosty a jakże przyjemny :)
Głównym składnikiem jest brązowy cukier, ale myślę, że spokojnie można zastąpić i białym. Różnica taka, że ten brązowy ma obłędny zapach :D Dodatkiem do cukru jest odrobina mojej kochanej różowej oliwki Babydream. Myślę, że prawie że każda się sprawdzi w tej roli - czy jakiś olejek czy mieszanka olejków z Alterry.
Po prostu dolewam do cukru niewielką ilość oliwki. Taką mieszankę stosuję jako peeling do całego ciała. Cukier ładnie peelinguje, w dodatku po użyciu pięknie się rozpuszcza (w kąpieli nic nie drapie, jak np. przy użyciu pseudopeelingu z Alterry), zostawiając swój zapach :) Oliwka natomiast zostaje na skórze :)


Miksturę na pewno można wzbogacić czy masłem shea czy jakimiś olejkami eterycznymi :)
Mi się podoba, w pięknym słoiczku na pewno będzie świetnie wyglądał jako prezent.
Na zdjęciu jest malutki słoiczek (50ml), ja zazwyczaj mieszam i przechowuję w większym 200ml.


Co sądzicie o takim peelingu? :) Ja przynajmniej na razie na pewno nie mam potrzeby kupna w tej chwili sklepowych peelingów do ciała. Do buzi jest chyba zbyt ostry.
Ucieszyłybyście się z takiego prezentu? Jeśli np. miałby kawałeczki płatków róż? i był zapakowany w pięknym słoiczku? :D





11 komentarzy:

  1. Dzięki kochana, że wspomniałaś o mnie :*
    Twój peeling jest bardzo ciekawy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. przedziwnie wyglada choć jest bardzo kuszący ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. myślisz że stopy by mocno zdrapał ? ;) moje zawsze są schodzone i szukam czegoś uber-mocnego

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ale musi być słodziutki :):):) brzmi kusząco, niestety w ciąży odradzane są wszelkie peelingi na ciało :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kiedyś też taki sobie zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście nie ma problemu:) Koszt takich kolczyków to 15 zł plus koszt wysyłki 5 zł, jeśli jesteś zainteresowana to proszę o kontakt mailowy :) pinkbubbles0@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. jak wykończę wszystkie moje peelingi na pewno zrobię sobie własny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda "apetycznie" ;D jeśli można tak to ująć ;D ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog :) MAsz na nim genialne zdjęcia :)
    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny pomysł. Muszę kupić masło shea z organique i do dzieła:)

    OdpowiedzUsuń