Google+ Followers

piątek, 24 sierpnia 2012

Moje pierwsze spotkanie z Alverde

Hej,
właśnie dzisiaj wróciłam z wakacji, zmęczona, ale szczęśliwa. Czas na przedstawienie łupów kosmetycznych - no bo w końcu jakieś pamiątki być muszą! Oto one, wszystkie z drogerii DM:


Alverde mascara all in one - po ostatnim nieudanym zakupie z Bell koniecznie chciałam nabyć mascarę o sensownym składzie. Wybór mascar był duży i ciężko było się zdecydować. Początkowo miałam kupić Volume - miała ładniejsze opakowanie, ale po przeczytaniu kilku recenzji zdecydowałam się na All in One. Pierwsze testy wypadły bardzo pozytywne. Egzemplarz był zaklejony taśmą - niestety nie w każdej drogerii stosują takie nalepianie. Co więcej taśma zabezpieczająca zeszła, ale było dość ciężko. Podoba mi się w niej cena - 3,95 euro za 12ml (około 16zł) oraz data ważności. Mój egzemplarz jest ważny do 09/2014, nie ma na nim typowego słoiczka dla maskar-  6M. Dla mnie lepiej - maskary używam okazjonalnie.

Alverde 5 in 1 Zahncreme - pasta do zębów. Przyznaję, do tej pory jednym z produktów, których składów nie analizowałam była pasta do zębów. Zobaczymy jak ta posłuży - kosztowała prawie 2euro za 75ml.

Zakupy dość skromne - nie potrafiłam sprecyzować czego dokładnie potrzebuję (poza maskarą), wybór produktów powodował oczopląs. W drogeriach DM dostępnych jest wiele marek "naturalnych", z certyfikatami, na pewno o wiele więcej niż w Rossmannie. Szkoda, że nie ma tej drogerii w Polsce - jej marki własne są bardzo interesujące (np. królująca na blogach Balea).

W oko wpadła mi również mała torba ekologiczna (0,5 euro) - mniej więcej wielkości B5 (nie co mniejsza niż A4):

Bardzo lubię takie małe, ciężko je spotkać, są bardzo wygodne. Moja ostatnia niestety nabyła jakiejś ciężkiej do sprania plamy, także tym bardziej zakup cieszy. No i mamy wykonana jest z przetestowanych tekstyliów ;)

Miłej nocki,








3 komentarze: