Google+ Followers

środa, 25 kwietnia 2012

Flos lek - żel ze świetlikiem i rumiankiem do powiek i pod oczy

Dużo siedzę przy komputerze, sądzę, że niejednokrotnie więcej niż 10h dziennie ;) Nie maluję oczu codziennie, ale od czasu do czasu. Niestety moje powieki nie są piękne, mam na nich jakieś grudki. Byłam z tym u okulisty i kazał się nimi nie przejmować. :/
Podjęłam decyzję, że jednak zadbam o moje powieki i poszukam jakiegoś środka pielęgnacyjnego.
Dlatego też kupiłam ten zestaw:


Soli fizjologicznej używałam bardzo mało i na razie leży sobie na półce.
Natomiast żelu staram się używać dość często, fakt czasami zapominam, ale jednak używam. Żel z rumiankiem poleciła mi Pani w aptece. Mimo, że nie ma dobrego składu skusiłam się na niego, ponieważ potraktowałam go jako lek.

W opakowaniu znajduje się słodki słoiczek z żółtą zakrętką:

Żel ma osobną datę ważności. Dodatkowo na opakowaniu pojawia się rysunek otwartego słoiczka z oznaczeniem 3M -czyli produkt musimy zużyć 3 miesiące po otwarciu. Zabezpieczony jest folią. Po zerwaniu zabezpieczenia znajdujemy przyjemny żółty żelek:

Przy pierwszych użyciach szczypał mnie, potem przestał. Nie wiem z czego to wynika. Dozowanie produktu jest dość utrudnione - do palca dosłownie przykleja się określona ilość żelu - mniej jest ciężko nałożyć. Mam wrażenie, że produkt naprawdę pomaga moim oczom - zaczerwienienie znikło :) W dodatku żel nie gryzie się z makijażem. Zwracam na to uwagę, ponieważ przy żelu z Yes to niemożliwe jest użycie podkładu mineralnego, żeby nie zrobiło się ciasto. Nałożony na powieki stanowi swoistą bazę do cieni. Na pewno przedłuża ich żywot.

No i dochodzimy do najstraszniejszego punktu, a mianowicie składu:

Glikole można by jeszcze darować (mogą powodować podrażnienie), ale te 2 ostatnie składniki - konserwanty są dla mnie nie do akceptacji. Podejrzewam, że nie kupiłabym w drogerii tego żelu, ale ponieważ potraktowałam go jako lek skusiłam się na niego. Istnieje szansa, że konserwantów jest naprawdę mało - patrząc po 3miesięcznym terminie przydatności.

Najbardziej rozwaliło mnie opakowanie - na którym w wyraźnej ramce pojawia się Paraben, a na słoiczku pisze znów wyraźnie w ramce "Bez parabenów". Bardzo nieładne zachowanie producenta. Słoiczek 3M pojawia się również na słoiczku, nie ma go na pudełku :/

Cena to coś koło 6zł za 10gram produktu.

Podsumowując - ma fajne działanie, szkoda, że skład taki kiepski.




3 komentarze:

  1. a te grudki zniknęły?

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze szkoda, ale u mnie działa. Nie znam się na chemii kosmetycznej. Dopiero zaczynam ją poznawać :)

    OdpowiedzUsuń